Przegląd gadżetów dla biegacza

Akcesoria do biegania budzą zainteresowanie przede wszystkim dlatego, że trening z ich użyciem staje się znacznie łatwiejszy. Nie można jednak zapominać i o tym, że są one w stanie dostarczać wartościowych danych odnoszących się do stanu, w jakim w trakcie wysiłku znajduje się nasz organizm. Jest to szczególnie ważne dla tych osób, które liczą nie tylko na komfort podczas biegania, ale i na poprawę własnej wydolności. W które z nich warto więc zaopatrzyć się w pierwszej kolejności?

Pierwszym krokiem powinna być w naszym przypadku inwestycja w opaskę na ramię. Sprawdza się ona znakomicie między innymi wówczas, gdy chcemy biegać z telefonem, nadajnikiem GPS albo odtwarzaczem plików mp3. Można przymocować ja do ramienia, choć może być też noszona na nadgarstku. Jej znakiem rozpoznawczym jest między innymi to, że wykonano ją z elastycznego materiału, a to sprawia, że nie tylko dopasowuje się do ciała, ale i nie powoduje​ słuchawki do biegania​nieprzyjemnego ucisku. Jej koszt to wydatek od 70 do 120 złotych.

Innym ciekawym gadżetem jest pas biegowy – idealne rozwiązanie, jeśli podczas biegu chcemy mieć pod ręką butelkę z napojem. Pas kosztuje około 80 złotych, a przydaje się również wówczas, gdy zastanawiamy się nad tym, gdzie przechowywać niewielkie przedmioty takie, jak choćby klucze lub telefon.

Nieco inne zadanie ma do spełnienia zegarek treningowy. Ten nie ogranicza się jedynie do pomiaru czasu, ale informuje nas również o tym, jaki dystans przebiegliśmy, ile spaliliśmy kalorii i na jakim poziomie utrzymuje się nasze tętno. Najtańsze zegarki kosztują około 100 złotych, choć zdarzają się i takie, które są warte nawet kilkanaście razy więcej. Jeśli pas do biegania wydaje się nam zbyt mało pojemny, możemy zastanowić się nad zakupem idealnie dopasowanego do ciała plecaka. Pozwala on na zabranie w trasę niezbędnych nam rzeczy, a jednocześnie wcale nie jest kłopotliwy podczas samego biegu. Innym przydatnym rozwiązaniem mogą się okazać bezprzewodowe słuchawki. Umożliwiają one bieganie przy naszej ulubionej muzyce, choć jednocześnie nie ryzykujemy zaplątania się w kable.